RSS
środa, 26 listopada 2008
Dziadek nauczył się pisać smsy. A mi raz na rok zdarzy mi się nie wziąć komórki z domu. Zgodnie z prawami murphy'ego następuje to tego dnia, kiedy ten telefon naprawdę jest mi potrzebny. Ostatnio, gdy nie wziąłem, cały dzień wydzwaniał do mnie dziadek, żeby przekazać mi informacje z banku (problemy z przelewem). Przychodzę do domu

dziadek: jak ty możesz nie brać tego telefonu? nigdy nie masz! a już na pewno nie, gdy jest ci potrzebny! lepiej go wyrzuć!

ja: ...

dziadek: cały dzień do ciebie dzwoniłem i smsa wysłałem... a odczytałeś tego smsa?

ja: tak, odczytałem

dziadek (wyraz twarzy zmieniony o 180stopni): tak... a ładny?
poniedziałek, 03 listopada 2008
dwie twarze
Spotykamy się z dziadkiem po całym dniu. Przy bramie, z zamiarem wejścia do domu. Dziadek mówi

dziadek: michasiu, proszę załatw mi na jutro tę umowę i numery do biur nieruchomości... coś tu śmierdzi... śmierdzi, jakby się małpy pierdoliły.
poniedziałek, 27 października 2008
jaka to melodia?
Dziadek jest melomanem, tyle, że zatrzymał się w tym zakresie w końcówce lat 60. Od tamtej pory nie toleruje jakiejkolwiek muzyki rozrywkowej i czegokolwiek, czego ona dotyczy. Wychodzę na dwór. Finał 'jaka to melodia?'. Kobieta nie zgadła ostatnie piosenki (z 7). Słyszę:

dziadek(rechotając): He, he, i co? I tak miałaś krzywe zęby, suko.
subtelność
babcia: tylko niech nie stęka, jak ją będziesz łoił
piękność dnia codziennego
W domu się motywujemy na zmianę, przy czym najbardziej motywujące jest wykazywanie sobie nawzajem, jak to ta druga osoba jest piękna. Ale babcia się czasem wyłamuje

babcia: ty brzydki chłopaku... już ci nie będę mówiła, że jesteś piękny!

Moja droga natomiast stara się wpasować w ten klimat, ale oczywiście od strony biernej - tzn. otrzymującej komplementy.

monika: no, co ty robisz przed tym kompem, zamiast się mną jarać?!

Jeszcze nie wie, że trzeba sobie zasłużyć. ;p 
kryzys finansowy
Ostatnio jem troszkę więcej, czyli prawie nic + troszkę = niewiele. Pół godziny po obiedzie zszedłem na dół zrobić sobie kanapki. Nagle słyszę czyjeś ciche kroki. Babcia wskakuje do kuchni:

babcia: kryzys finansowy idzie, a ty tyle wpieprzasz?!?!
niedziela, 13 kwietnia 2008
kisiel
Obecnie, z babcią, jesteśmy wielkimi fanami kisielów instant. Każdy kupuje sobie i chowa przed drugim. Oczywiście, nie możemy dopuścić do tego, żeby dziadek dowiedział się o ich istnieniu, bo gra stanie się nie równa - zje wszystkie, a jeżeli nie znajdzie, schowa czajnik.

W kuchni

Babcia ukradkiem robi kisiel. Dziadek poczuł całkiem miły zapach. Podchodzi, udając, że akurat ma po drodze.

dziadek: co tam masz?

babcia: eee...

dziadek: no co to?

babcia: przestań, to trucizna taka. będziesz miał rozwolnienie.

dziadek: daj mi, muszę się odchudzić.

babcia: a co ty? wszystko chcesz mi zabrać?!?!

U mnie w pokoju. Spór w doktrynie o to, jakie jest optimum w przygotowaniu kisielu.

babcia: bo to trzeba najpierw nalać wodę, a potem wsypywać, mocno mieszając. a tak ci się robią grudki.

ja: nie robią mi się.

babcia: nie pyskuj!
konkurs
Kiedy oboje z babcią - jednocześnie - mamy dobry humor to lubimy sobie powrzucać.

ja: babciu, jesteś tak głupia...

babcia: a ty jesteś tak głupi, że jakbym ogłosiła konkurs na Najgłupszego Wnuka, to byś zajął drugie miejsce, bo tak głupi jesteś, że pierwszego byś nie dał rady.

ja: ...
sweter
Mała świąteczna retrospekcja. Kobieta, Którą Kocha Mój Ojciec sprytnie wprosiła się na święta do nas. Oczywiście, była świadoma tego, że 'sprytnie' nie znaczy 'Oficjalnie i z Honorami'. Postanowiła się wkupić. Jest projektantką mody, uszyła babci sweter.

KKMO: witam panią... tutaj drobny prezent dla pani...

babcia (odpakowuje, z zachwytem): o ja pierdole!
czwartek, 01 listopada 2007
bandzior
Jesteśmy u mnie w pokoju. Babcia leży, ja siedzę, ojciec stoi w drzwiach. Rozmawiamy o mnie i moich związkach, a w szczególności o tym, że powinienem pohamować swoje libido.

babcia: bo ty potrzebujesz coś takiego... żeby ci się nie chciało... może brom?

ojciec(stoi w drzwiach, patrzy na klamke): albo lepiej zamontuj jakiś zamek w drzwiach, żebyś mógł się bawić tym swoim bandziorem...
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6